środa, 23 stycznia 2013

Piękny ślub: Rachel i Justin

Dzisiaj w moje ręce trafiła książka Jose Villi pt. "Artystyczna fotografia ślubna" i dlatego zdecydowałam Wam się pokazać zdjęcie tego samego fotografa co już jakiś czas temu. Jose to mój niekwestionowany numer jeden wśród ślubnych fotografów. Ma niesamowitą wrażliwość i subtelność, z którą dokumentuje wyjątkowe chwile. W niepowtarzalny sposób patrzy na detale, dostrzega emocje, potrafi uchwycić ludzką historię. Nawet zwykły widelec, jak sami za chwilę się przekonacie, zamienia w dzieło sztuki. Jego zdjęcia to kwintesencja klasyki, elegancji oraz ponadczasowości! Gdybym była milionerkę, z pewnością on wykonałby fotografie na moim ślubie! Ale koniec marzeń i do rzeczy :)

Dzisiaj prezentuję cudowny ślub utrzymany w odcieniach pudrowego fioletu i błękitu. I mimo tego, że kolorem roku 2013 został okrzyknięty szmaragd, jestem przekonana, że przygaszony, gołębi błękit będzie towarzyszył wielu ślubom w tym sezonie. Wesele zorganizowano w plenerze, stoły okryto białymi obrusami i jutowym bieżnikiem, a na nich ustawiono przepiękne kompozycje kwiatowe, w których nie zabrakło fantastycznych hortensji! Ślub również odbył się na świeżym powietrzu, a goście zasiedli na słomianych balach. Na rustykalnym weselu nie mogło oczywiście zabraknąć drewnianych drogowskazów i małego akcentu z mchu w postaci inicjałów Młodej Pary. Jestem oczarowana :) A Wy?

Love is in the air :)
Kolczyki Panny Młodej miały delikatne niebieskie zabarwienie.
Drewniane drogowskazy to chyba jeden z moich ulubionych trendów na rustykalne wesele!
Różnobarwne, ale lekko przygaszone kolory tego ślubnego bukietu wspaniale wpisały się w atmosferę całej uroczystości.
Pan Młody pokusił się na muszkę w kolorach przewodnich wesela.
Ślubne zaproszenia były bardzo pomysłowe: wykorzystane ręczne, kolorowe rysunki oraz zdjęcia Młodych z dzieciństwa. Nie zabrakło oczywiście mojej ukochanej kaligrafii!
Jak widać, nie kłamałam mówiąc, że monogramy wykonane z mchu są ostatnio bardzo modne :) 
Słomiane bele okryte błękitnym materiałem oraz ustawione wzdłuż drogi wiadra z hortensjami wyglądają absolutnie zjawiskowo!
Panna Młoda nie zawahała się zmienić po ślubie obuwia na troszkę bardziej wygodne kalosze!
Widelce z wygrawerowanym Pan i Pani to piękny detal, który z absolutnym mistrzostwem uchwycił Jose Villa.
Błękitne lniane serwetki przewiązane fioletową wstążką wpisały się paletę kolorów wybraną przez Rachel i Justina.
Kwiatowe kompozycje na stoły wykonano z wielu gatunków roślin, znalazło się nawet miejsce dla karczocha.
Każda z nich była inna, ale każda wyjątkowa!
Te z mocniejszymi kolorystycznie kwiatami ożywiły dekorację stołu.
A na koniec wjechał tort w masie marcepanowej, zdobiony marcepanowymi kwiatami. Na czubku nie zabrakło drewnianych malowanych figurek. Duże ciekawsze rozwiązanie od typowych świeczek :)
Prawda, że piękny ślub i piękna para?

Photo credit: Jose Villa

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...