sobota, 25 maja 2013

Nasza kulinarna sesja narzeczeńska

Kochani, mam już zdjęcia z naszej sesji narzeczeńskiej! Wygraliśmy ją w styczniu, ale oczekiwania na ładną pogodę w tym roku trochę trwały :) Mimo wszystko, bardzo się cieszę, że sesja za nami i już po tygodniu mogę Wam przedstawić efekty naszej fantastycznej współpracy z Kubą z These Moments oraz Hotelikiem Rozmaitości w Pławnie! :) Zdjęcia są cudne :)


Pomysłów na sesję mieliśmy naprawdę sporo, ale spokoju nie dawała mi myśl o zorganizowaniu plenerowej kuchni! Z Michałem uwielbiamy piec i gotować, a wspólne robienie owsianych muffinek na świeżym powietrzu wydawało się nam idealnym pomysłem. Oczywiście, jak to mam w zwyczaju , wymyśliłam sobie, że chcę kredens :) Tylko skąd go wziąć?! Gdy przyjechaliśmy do Hoteliku Rozmaitości w Pławnie poszukując miejsca na wesele od razu wpadła mi w oko stara, bielona szafa, ale jakoś nie miałam odwagi o nią zapytać. Ale im bliżej sesji, tym bardziej o niej myślałam i w końcu po rozmowie z panią Małgosią z Rozmaitości, zdecydowaliśmy, że sesję zrobimy na terenie Hoteliku, właśnie z użyciem ich zabytkowego kredensu :) Ah, jak się cieszyłam!

Nasz ulubiony pan fotograf niezwykle zaangażował się w całe przedsięwzięcie i na miejsce przywiózł cały samochód najróżniejszych gadżetów oraz stół! Dodając do tego nasze akcesoria, przyznacie, stworzyliśmy naprawdę piękną przestrzeń do zdjęć! Białe kanki z bzami i czosnkiem, wiszące drewniane łyżki nad naszymi głowami, stara waga, malowane wałki, weki z robionymi przez nas jesienią dżemami. Miało być sielsko, rustykalnie i domowo. Ustawienie wszystkiego, począwszy od przeniesienia kredensu, zajęło nam ponad godzinę. I gdy już szliśmy się przebrać i mieliśmy zacząć pstrykać zdjęcia, okazało się, że nie mogę zapiąć mojej sukienki! Zepsuł mi się w niej zamek! Nie mieliśmy ani igły, ani agrafek, więc spięłam sukienkę długą szpilką i modliłam się, aby nie było tego widać na zdjęciach :)

W końcu zaczęliśmy robić zdjęcia i naprawdę dobrze się przy tym bawiliśmy, chociaż początkowo byłam bardzo spięta i zdenerwowana, że źle na nich wyjdziemy :) Zdjęcia robiliśmy pod wielkim klonem, na tle kwitnących jabłonek oraz starej stodoły. To wszystko właśnie teren Hoteliku Rozmaitości. Cieszyłam się ogromnie, że pani Małgosia pozwoliła nam zorganizować sesję właśnie u siebie!

Naszym zadaniem na sesji było po prostu robienie owsianych ciasteczek :) Lubię, gdy na zdjęciach coś się dzieje, więc taki motyw był dla nas najlepszy! A gdy skończyliśmy nasze wypieki, zaczęła się bitwa na mąkę :) Towarzyszył nam na sesji też słodki, hotelikowy pies, który polował na nasze babeczki, co świetnie Kuba uchwycił. A Michał przygotował drewniane łyżki, na których wypalił datę naszego ślubu! Poza tym, co tu dużo opowiadać. Zapraszam do oglądania i czekam na wasze komentarze :)
















Jak się podoba? :)

20 komentarzy :

  1. Świetna sceneria i scenografia (dobrze,że kredens nie dawał Ci spokoju;) ) no i oczywiście Wy wyglądacie super! Bardzo fajna sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie bomba! Sama z narzeczonym uwielbiam piec muffinki, może dlatego tak mnie zachwycił Wasz pomysł na sesję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwka, wszystko przed Tobą, może sama taką zorganizujesz :)?

      Usuń
  3. Przepięknie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna i nietuzinkowa sesja. Pięknie Soniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wyszliście, tacy szczęśliwi i zakochani, i ta rustykalna sceneria! :) Jestem zauroczona, widać, że świetnie się przy tym bawiliście, no i będziecie mieli z tych zdjęć piękną pamiątką na całe życie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! Stres był wielki, bo tyle przygotowań robiliśmy, a nasze miny czasami potrafią dużo zniweczyć :P Ale jesteśmy bardzo zadowoleni i wszystkim polecamy takie sesje!

      Usuń
  6. Zdjęcia z mąką są mistrzowskie! I jeszcze podoba mi się to ostatnie pod chatką!
    Maciek Ka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maciek, niedługo zamienisz się w stałego czytelnika bloga :P Pozdrowienia!!!

      Usuń
  7. Zdjęcia z mąką najlepsze! :D wyszliście na nich swobodni i naturalni. Pojawił mi się mega pozytywny uśmiech na twarzy jak na was patrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! To prawda, że najłatwiej nam było pozować przy mące :)

      Usuń
    2. bo przy mące zapomniałaś ze masz pozować!

      Usuń
  8. Fantastyczna sesja! Ogromne gratulacje znakomitego pomysłu i uzdolnionego fotografa.
    Jestem strasznie ciekawa Twojego pomysłu na suknię ślubną ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, dziękuję za komentarz! Po ostatniej przebieżce po salonach, myślę, że sukienka będzie dla mnie nie lada wyzwaniem :)

      Usuń
  9. kipią szczęściem ! Te z mąką zwłaszcza. Fajnie, bo nie wyglądają na sztucznie uśmiechnięte, a naturalnie radosne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No naprawdę rewelacyjne zdjęcia... Życzę szczęścia

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepięknie!!! Wy śliczni, zdjęcia i miejsce też super - czego chcieć więcej - chyba tylko tego, żeby było niebanalnie i we własnym stylu - i to też Wam się udało :) ach...jak oglądam, to aż żałuję, że my już daaawno po ;P Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weronika, dziękuję! Wy za to możecie teraz mieć piękne rodzinne sesje :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...