niedziela, 24 lutego 2013

Pastelowe suknie ślubne od Elie Saab

Wydaje mi się, że już kiedyś to mówiłam, ale Elie Saab to mój niekwestionowany numer jeden jeśli chodzi o projektantów sukien. Nigdy nie przywiązuję większej wagi do tego co innego proponuje w nadchodzącym sezonie, ale jego projekty sukien sprawiają, że szczęka opada mi aż do ziemi. Pamiętam jak niezłych kilka lat temu byłam ogromną maniaczką Fashion TV i to właśnie wtedy zakochałam się w jego propozycjach. Piękne, długie, powłóczyste suknie prezentowały się niesamowicie na wysokich modelkach. Absolutnie nieziemskie projekty, które sprawiały, że modelki unosiły się delikatnie nad ziemią. Subtelne materiały, szyfony i koronki powodowały u mnie szybsze bicie serca i zawsze marzyłam o tym, by móc kiedyś ubrać jedną z jego kreacji!


Okej, wracam na ziemię i już zmierzam do sedna :) Parę dni temu trafiłam na projekty czarnych sukien ślubnych i pomyślałam, że nigdy w życiu nie ubrałabym takiego paskudztwa, ale zaczęłam się zastanawiać, czy inne kolory wchodziłyby u mnie w grę oprócz bieli. I w ten sposób przypomniałam sobie o pastelowych sukniach Elie Saab z kolekcji Spring Couture na 2012 rok. Czyste szaleństwo! Jedną z nich prezentowałam już przy okazji miętowych wesel. Natomiast wszystkie fanki Gossip Girl pamiętają cudowną kreację Blair Waldorf, w którą ubrana była swoim ślubie z Chuckiem Bassem w ostatnim odcinku całego serialu :) Tak, to właśnie była suknia Elie Saab. Pod spodem prezentuję więc większość propozycji z tej kolekcji w pięciu dominujących kolorach: żółtym, mięcie, brzoskwini, różu i błękicie. I chociaż wydawałoby się, że nie warto pokazywać już tego co niemodne, bo 2012 rok już dawno za nami, przypominam o tym, że pastele nadal mocno trzymają się wśród czołówki ślubnych trendów na rok 2013, dlatego warto po nie sięgać! Zapraszam na pastelową ucztę dla oczu :)

Tak naprawdę to suknie te nie zostały zaprojektowane jako suknie ślubne :)
Ale moim zdaniem wyjątkowo się do tego nadają!
Wszystkie kreacje wyróżnia pedantyczna dbałość o szczegóły.
Mocno zarysowana talia, podkreślona wąską kokardą.
Duża ilość cekinów i koralików.
Oraz zwiewność tkanin.
Część z sukien jest wyjątkowo mocno zdobiona, inne są bardziej skromne.
Przeważają mocno zaznaczone dekolty.
Ale znajdziemy też suknie z dekoltem w kształcie łódki.
Kreacje z odkrytymi ramionami.
Oraz przepiękne suknie z długim rękawem. To właśnie ta, którą miała na sobie Blair :) 
Arcydzieło!
Suknie kosztują około 25 tysięcy złotych.

Co myślicie o tych propozycjach? Czy któraś z Was zdecydowałaby się na pastelową suknię ślubną, czy stawiacie na bezpieczną biel? Gdyby pojemność mojego portfela była wyjątkowo imponująco, ja wybrałabym którąś z tych kreacji! Ale to raczej na ślub w stylu vintage. Te suknie wypadają trochę za bogato jak na wiejskie wesele :)

Photo credit: http://www.eliesaab.com/

2 komentarze :

  1. te suknie sa przepiękne . ja bym sie zdecydowała na tą blair ale w bieli lub ecru :) ale nie mam tego problemu bo nie dam za suknie 25 tys :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są okropnie drogie, to fakt, ale od kilku lat niezmiennie marzę o sukni od Ellie Saab i morzę kiedyś jak dorobię się milionów taką sobie sprawię :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...