sobota, 31 stycznia 2015

Trendy ślubne 2015: bukiety w kolorze marsala

Jeśli chodzi o mnie i mój stosunek do ślubnych trendów muszę powiedzieć, że bywa on wyjątkowo ambiwalentny :) Z jednej strony kupuję to, że coś jest obecnie na topie, z drugiej, prawie nigdy nie rozumiem kto i gdzie te trendy wyznacza. Oczywiście, jako pierwsza ślubna blogerka RP wiem jaki kwiat ma dominować w bukietach ślubnych, jaka suknia sprzeda się najlepiej i w jakiej fryzurze Panna Młoda powinna pojawić się na ślubnym kobiercu. 

Mimo tego, zazwyczaj jestem głęboko nieprzekonana do połowy nowości, które serwuje się nam z etykietką "jestem modny w roku X". To co sprawia mi największy kłopot to właśnie kolor roku! Zupełnie nie rozumiem dlaczego kolorem 2014 roku był "Radiant Orchid", nie mogę też zrozumieć dlaczego kolorem tego roku jest "Marsala". Tym bardziej, że zamiłowanie do koloru wina jest obecne w każdym roku, a staje się wyjątkowo intensywne w końcówce lata i na jesieni. Marsala bez wątpienia jest bardzo wdzięcznym kolorem, eleganckim i wyrafinowanym. Jest klasyczna i szykowna. Zdecydowanie słabo przekonuje mnie w wersji na ubraniach czy w makijażu. Dużo bardziej jako kolor bazowy dla bukietu ślubnego czy dekoracji stołów. I właśnie takie podejście do tego koloru doradzałabym wszystkim Pannom Młodym. To, że mamy kolor roku nie znaczy, że wszystko musi być w tym kolorze :) 

Ale bukiet owszem :) Marsala w bukietach podbiła moje serce :)

2015 Color of the Year: How to Pull Off a Marsala Colored Wedding - Adam Barnes via Wedding Chicks

Autumn picnic wedding inspiration | Photo by Jeff Brummett | Read more - http://www.100layercake.com/blog/?p=81842
Klasyka gatunku czyli dalie w kolorze marsala przełamane pudrowym różem.
Jeff Brummett
fall wedding bouquet
Dalie, a do tego jaskry i róże.
Adam Barnes
fall wedding bouquet
Piwonia i tawułka dla przełamania winnego koloru.
Lucy Munoz Photography
Magnolia Rouge + Jen Huang
Tutaj w wersji z astrami i różami angielskimi.
Jen Huang
Sara and Shiv – Beaulieu Gardens Napa Wedding
Marsala doskonale komponuje się nie tylko z bielą i pudrowym różem, ale też fiołkiem.
Jose Villa
red pink and green wedding bouquet
Dodatki w postaci sukulentów i jaskrów. 
Bryce Covey
Marsala Bouquet
Amarantus nie ma sobie równych w marsalowych bukietach.
Lani Elias Fine Art Photography
Autumn Bouquet —Aneta Mak Photography
Dodatki liści i owoców dzikiej róży dla wzmocnienia kolorystycznego.
Aneta Mak Photography
Fall dahlia-filled beauty: http://www.stylemepretty.com/2014/02/07/our-top-20-favorite-bouquets/
A na koniec taka ciekawostka: kolor bukietu możemy dobrać do koloru butów Pana Młodego :)
Jose Villa

poniedziałek, 26 stycznia 2015

6 rzeczy, bez których nie ma sesji narzeczeńskiej

O sesjach narzeczeńskich pisałam już kilka razy i bez bicia przyznaję, że lubię ten temat :) Kreatywne sesje narzeczeńskie zawsze mnie zachwycają i lubię je oglądać, chociaż prawda jest taka, że niespecjalnie często trafiam na perełki! Wiele z nich odbywa się według tego samego schematu, na tle szarego miasta czy w romantycznej kawiarni. Czasami tylko przyszłe Młode Pary decydują się na odrobinę szaleństwa i te sesje właśnie chłonę jak zaczarowana :) Mistrzem sesji narzeczeńskich jest Kuba z These Moments :) Kuba doskonale rozumie mój klimat i dba o detale, bez których nie ma dobrych sesji :) Tym bardziej więc ucieszyłam się gdy zobaczyłam, że jak co roku organizuje konkurs w którym można wygrać sesję dla zakochanych! Kochani, bierzcie udział, bo naprawdę warto :) Nieprzekonanych niech przekonają zdjęcia tutaj lub na FB fotografa.

A tym, którzy szykują się do sesji lub być może wygrają ją w konkursie polecam krótki i subiektywny przewodnik po 6 detalach, bez których dobra sesja narzeczeńska nie istnieje :) Enjoy!


COŚ Z DATĄ ŚLUBU
Akcesoria i dodatki, na której znajdzie się data waszego ślubu to absolutny must have sesji narzeczeńskiej! Z powodzeniem takie zdjęcie możecie później wykorzystać do Save The Date lub ślubnych zaproszeń :)
Photo: KT Merry
KWIATY
Nie wyobrażam sobie idealnej randki, ani tym bardziej idealnych zaręczyn bez naręcza pięknych kwiatów :) Oczywiście jeśli się da to powinny pojawić się na zdjęciach w ilościach onieśmielających! Jeśli jednak nie chcecie sesji urządzać na polach tulipanów to zadbajcie o odpowiednią florystyczną oprawę :)
Photo: Alexandra Knight
PSY :)
Nie jestem wielką zwolenniczką zwierząt, ale uważam, że psy na zdjęciach ślubnych wyglądają tak słodko, że naprawdę trudno im się oprzeć! A jeśli do tego macie świra na punkcie waszego pupila to już naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. Zdjęcia z psami są zazwyczaj dużo bardziej spontaniczne i radosne!
Photo: Vicki Grafton
BALONY
Jest coś takiego w balonach, że mimo tego, że czasem myślę, że są kiczowate, na zdjęciach z sesji narzeczeńskich zawsze mnie bardzo inspirują :)
Photo: Jose Villa
DŁUGIE SUKIENKI
Jeśli sesja narzeczeńska to tylko w sukience! Spodnie zostawcie na każdy inny zwykły dzień w roku. Długie sukienki są wspaniałym wprowadzeniem do długiej białej sukni ślubnej :) Zwiewne, bardzo romantyczne i kobiece. 
Photo: Jacque Lynn
KOCE
Dlaczego nie wyobrażam sobie sesji narzeczeńskiej bez koca lub dużego pledu? Bo wnoszą ciepło i przytulność do zdjęć. Plus 100 do intymności i poczucia bliskości :)
Photo: Jen Wojcik


środa, 14 stycznia 2015

Srebrne buty do ślubu - hit czy kit?

Dzisiaj po południu, przeglądając jak zwykle z lekkim otępieniem tablice moich znajomych na FB odkryłam, że wielkimi krokami zbliża się karnawał :) I chociaż nie należę do jakiś wielkich wielbicielek szalonych potańcówek, zabaw do białego rana i podrygów przy dźwiękach disco polo, to z pewnością w okresie karnawału odbywa się sporo ślubów i warto na to zwrócić uwagę :) Jeśli więc planujecie zostać Panną Młodą w tym czasie, koniecznie pomyślcie o odpowiednich butach. A co może być bardziej odpowiedniego niż błyszczące, najlepiej brokatowe srebrne pantofelki :) Myślę, że są to najcudniejsze buty ślubne i w 2015 roku muszą zdominować wszystkie weselne parkiety :) Srebro jest klasyczne i ponadczasowe, idealnie współgra z bielą suknią, jest romantyczne, ale przede wszystkim eleganckie. Mistrzem srebrnego obuwia jest Jimmy Choo! Jeśli więc macie w zanadrzu 500 euro na buty to tylko te od Jimmego! :) I tylko srebrne :)

Laura Gordon
Jemma Keech
Caroline Frost
Spindle Photography
Jana Williams
Erich McVey
Tanja Lippert

poniedziałek, 12 stycznia 2015

3 zdania o Nowym Roku i postanowieniach

Witajcie w Nowym Roku :) Za nami już prawie połowa miesiąca, ale ja nadal jestem w nastroju około świątecznym! Ostatnich kilka dni spędziłam w górach, na pierwszym 4-dniowym urlopie od ponad pół roku, chodząc po górach i dosłownie przedzierając się przez zaspy do pasa :) I chociaż pojęcie odpoczynku mogłabym sobie po tym wypadzie na nowo zdefiniować cieszę się, że jestem z powrotem i z radością wkraczam w 2015 rok. Z radością i bez postanowień i o tym dzisiaj krótkie "trzy zdania" :)


Nie zaprzeczam, że uwielbiam czytać i słuchać o postanowieniach moich przyjaciół i znajomych blogerów. Uśmiecham się na widok wszystkich planów, podsumowań, zrealizowanych i kolejnych wymarzonych marzeń :) Ale oczywiście na przekór wszystkim i wszystkiemu zupełnie nie lubię postanowień noworocznych. Nie wierzę, że schudnę/przytyję w tym roku 5 kilo, przeczytam/nie przeczytam 50 czy 100 książek, a może odwiedzę 15 nowych miast lub państw. I nie jestem teraz w ogóle złośliwa! Po prostu to dla mnie nie działa :) Z tego powodu gdy zapytano mnie o moje postanowienia najpierw się głupio zaśmiałam, a potem w ciągu 24 godzin wymyśliłam jedno. Tak, żeby móc co odpowiadać na pytania, które będą padały do końca stycznia ;) A więc kochani, w 2015 będę robiła wszystko to co na co przyjdzie mi ochota! Ot co :) Nie można marnować życia na konwenanse, głupie postanowienia, czy nic nie wnoszące zasady. Dlatego na Nowy Rok życzę Wam tego samego co sobie! Po prostu róbta co chceta :) Róbta to co kochajta :) Nie każcie sobie chudnąć czy być większymi intelektualistami :) At the end of the day, it doesn't really make any difference :)

I tym miłym akcentem mówię Wam dobranoc i idę czytać książkę :)
xoxoxo

środa, 31 grudnia 2014

Na koniec roku o byciu wdzięcznym

Kochani, witajcie w ostatnim dniu roku :) Mam nadzieję, że co poniektórzy przygotowują się już fizycznie do dzisiejszego celebrowania! Ja jeszcze pracuję, więc moje przygotowania na razie będą tylko mentalne :) Na szczęście jestem w domu, więc siadam przy biurku i podsumowuję ostatnie miesiące. Podsumowania będą krótkie, bo część już uczyniłam w listopadzie kończąc 25 rok życia i właściwie sądzę, że powiedziałam tam wszystko co miałam do powiedzenia (dla przypomnienia tutaj) :) Cały rok mogłabym podsumować krótkim zdaniem poniżej:

Every struggle is an opportunity for growth. Be proud of how strong you are and be thankful you were given the opportunity to become that strong.

Wdzięczność - to słowo, które powinno opisać mój stosunek do wszystkiego co się w ostatnim czasie wydarzyło. Czysta wdzięczność, że to co było, minęło, a ja przetrwałam. Wdzięczność za wszystkie małe acz wspaniałe chwile, których w tym roku doświadczałam, krótkie momenty wakacji, powrót na Majorkę po latach, absolutnie czysta radość że mogłam spędzić z moją przyjaciółką dwa wieczory pod rząd pierwszy raz od 5 lat. Wdzięczność za ludzi, którzy otaczali mnie w tym roku, za przyjaciół którzy wysłuchiwali moich stęków - jęków, za dobrych współpracowników, wspólne śniadania i obiady, za to, że powoli rozumiem co robię w mojej pracy ;) Za ludzi, którzy się za mnie modlili i za tych, którzy lekko mi złorzeczyli - także dzięki Wam jestem tu gdzie jestem :) Wdzięczność za nieprzespane noce, wylane łzy i obgryzione paznokcie z najróżniejszych powodów. Za decyzje, nowe rozdziały, a może i nawet nowe książki mojego życia. Za to wszystko mówię dziękuję i idę dalej. 

2014, maybe one day, I will miss you.
xoxoxo
see you next year!

środa, 17 grudnia 2014

Świąteczne śluby part 2

Święta już coraz bliżej, właściwie można by powiedzieć, że za pasem :) W najbliższa niedzielę zapłonie ostatnie adwentowa świeczka i zostanie już tylko parę dni do Bożego Narodzenia. Nie wiem jak wy, ale ja przez ostatnie dwa tygodnie miałam ogromne problemy z tym, by poczuć atmosferę świat! Trudno rozkoszować się grudniowym klimatem, gdy za oknami nie ma śniegu, ale przede wszystkim gdy ciagle jest się w delegacji lub pracuje po kilkanaście godzin na dobę. Na szczęście, wizja nowego roku i odpoczynku utrzymuje mnie przy życiu :) I chociaż ostatnie dni przed świętami, spędzę (a jakże) w delegacji, to we wtorek planuję urlopowanie i szykowanie domu :) Będzie robienie wieńców, pakowanie prezentów, klejenie pierogów, malowanie paznokci na złoto :) I przede wszystkim chwila, by zajrzeć na ślubne blogi i pozachwycać się światecznymi ślubami takimi jak ten :)

festive christmas celebration shoot // via ruffledblog.com

greenery crowns // via ruffledblog.com

winter wedding inspiration // via ruffledblog.com

holiday party ideas // via ruffledblog.com

newlyweds dancing // via ruffledblog.com

christmas wedding ideas

christmas wedding inspiration // via ruffledblog.com

christmas wedding ideas // via ruffledblog.com

festive wedding ideas // via ruffledblog.com

gold emerald ideas // via ruffledblog.com

christmas wedding cakes // via ruffledblog.com

Photo credit: Arina Borodina

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Weselny Koszyczek Ratunkowy

Jeśli Wasze wesele już wkrótce, a wy nie macie jeszcze przygotowanego weselnego Koszyczka Ratunkowego, albo w ogóle o nim nie słyszeliście to koniecznie musicie to nadrobić! Idea koszyczka jest bardzo prosta. Każdemu z Was pewnie zdarzyło się przynajmniej raz oczko w rajstopach, otarte stopy od szpilek czy zgubiony guzik przy koszuli. Na weselu zazwyczaj musi wydarzyć się coś co popsuje wasz perfekcyjny wygląd i samopoczucie, ale właśnie dlatego Młoda Para powinna zadbać o komfort gości przygotowując taki podręczny zestaw ratunkowy na wszelakie zdarzenia :) Koszyczek w przygotowaniu nie jest wcale kosztowny, ani wyszukany, wystarczą naprawdę najbardziej potrzebne rzeczy, aby goście poczuli, że dbacie o nich w najdrobniejszym szczególe :)

What to put in your wedding day-of emergency kit

Co powinno się znaleźć w Koszyczku Ratunkowym?

1. Nożyczki
2. Igła i nitka
3. Agrafki
4. Deodorant
5. Guma do życia
6. Nić dentystyczna
7. Chusteczki higieniczne
8. Tampony/podpaski
9. Chusteczki nawilżane
10. Plasterki
11. Super glue
12. Taśma klejąca
13. Rajstopy
14. Odplamiacz
15. Tabletki przeciwbólowe
16. Ładowarka do telefonu
17. Fashion tape - taśma przytrzymująca ubrania
18. Żel na otarcia
19. Pęseta
20. Wsuwki do włosów, gumka

Co wy, dopisalibyście do tej listy? Czy jest coś co Wam "uratowało życie" na weselu :)? Czy uważacie, że koszyczek to przydatna rzecz?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...